Bardzo udana okazała się wyprawa Roberta Księżopolskaiego na Koblow. Nie dość, że była to ostatnia zasiadka przed wielką wodą, to jeszcze Robert miał brań więcej, niż pozostali razem.
18,60, to największy karp wyprawy.

Więcej zdjęć w galerii.

Więcej zdjęć w galerii.
W piątek nastąpiła ewakuacja, a w sobotę odra wlała się do Koblov.
Wieści niosą, że widziano czeskie flagi na płetwach karpi przepływających w okolicach Opola. Teraz czekamy na nie pod Wrocławiem. :-)) A na poważnie, to wyrazy współczucia dla Rene. Mamy nadzieję, że woda nie zabrała zbyt wiele.
Fot Robret Księżopolski CT Poland.



